[Z perspektywy trzecioosobowej]
Powiedzieć, że Arthur był w szoku, byłoby ogromnym niedopowiedzeniem.
Już i tak z trudem przychodziło mu oswojenie się z myślą, że Genevieve nosi fragment jego maski. Stało się natychmiast jasne, że to był powód, dla którego wcześniej wezwała Sebastiana. Czy blizny były naprawdę tak okropne, że uznała za stosowne się ukrywać?
Serce wciąż bolało go w piersi na myśl,






