[Z perspektywy Genevieve]
Oczy mało nie wyszły mi z orbit, gdy wpatrywałam się w Arthura, otwierając usta z wrażenia, pozbawiona mowy.
Czy on w tym momencie mówił poważnie?!
Nie przeoczyłam piorunującego spojrzenia w jego oczach, gdy przeszukiwałam jego twarz w poszukiwaniu jakiejkolwiek oznaki, że żartuje. Nie żartował.
Przebiegło przeze mnie niepokojące uczucie czystego gniewu i absolutnej fur






