Z perspektywy trzeciej osoby:
Arthur odetchnął z głęboką ulgą, odkrywając, że ten dzień przyniósł przynajmniej coś dobrego. Odnalezienie ukrytych zapasów cykuty należących do Beatrice naprawdę wydawało się łutem szczęścia. Byli o krok bliżej do zniszczenia ludzi, którzy ich skrzywdzili.
Świadomość, że udało im się dokonać tak fantastycznego wyczynu, dodała Arthurowi tego dodatkowego zastrzyku pew






