[Z punktu widzenia Genevieve]
– Arthurze, nie sądzę, by moje wyjście na targ można było uznać za ryzyko – powiedziałam, stojąc przy toaletce.
Wybrałam jasnoróżową bluzkę i parę wyblakłych dżinsów. Nie pamiętałam, kiedy ostatnio byłam na targu pod gołym niebem. Właściwie, pamiętałam.
To było wtedy, gdy Arthur znalazł mnie tam z Julianem. Całkowicie stracił nad sobą kontrolę i wyładował cały swój






