~Elena~
Kłamstwa Declana pozostawiły gorzki smak w moich ustach. Próbowałam skupić się na czymkolwiek innym niż ten ból, zazdrość i irytacja wbijające swoje pazury w moją klatkę piersiową, ale ponosiłam sromotną porażkę.
Fakty były jasne. Znowu mnie okłamał, a włączenie w to Veroniki tylko potęgowało ból.
Leżałam bezsennie, zastanawiając się, dokąd poszedł Declan. Nie było go już od kilku godzin.






