~Declan~
Wzburzona fala emocji w niebieskich oczach Eleny całkowicie pozbawiła mnie tchu. Tracąc równowagę, ruszyłem w stronę, gdzie siedziała. Moje kroki były chwiejne. Patrzyła na mnie z takim ogromem cierpienia, bólu i urazy. Przeszywało mnie to do szpiku kości, napawając niepokojem i paraliżując na myśl o jej reakcji.
– Elena... – wyciągnąłem rękę, by dotknąć jej twarzy. Odtrąciła moją dłoń i






