~Declan~
– Kto to, do diabła, jest? – zapytała Veronica; w tym samym czasie z mojej piersi wyrwał się niski, niedowierzający śmiech.
Mchowe oczy mojej wspólniczki spoczęły na mnie, zasypując mnie pytaniami samym spojrzeniem.
– Nie mogę w to, kurwa, uwierzyć – syknąłem, a mój umysł pracował na najwyższych obrotach.
– Znasz tego Lorenzo? – naciskała Veronica, unosząc brwi.
W mojej głowie panował tot






