~Declan~
Przez okno taksówki patrzyłem, jak Maya bawi się z Rosco w ogrodzie. Był wczesny sobotni poranek. Owen, Milo, Wyatt i Gavin mieli wpaść później na naszego weekendowego grilla na podwórku. Zastanawiałem się, czy dostanę od Eleny zaproszenie, by też się pojawić.
Moja klatka piersiowa się zacisnęła, ściskając wnętrzności. Z trudem łapałem oddech.
Jak to się stało, że tak wygląda teraz moje ż






