~Declan~
Prawie zapłakałem z ulgi, gdy moje usta złączyły się z ustami Eleny. Każdy strzęp niepokoju, zmartwienia i strachu poszedł w zapomnienie. W tej chwili liczyła się tylko ta kobieta w moich ramionach.
Westchnęła w moje usta, wyraźnie odwzajemniając moje uczucia. Jej dłonie zacisnęły się na mojej koszulce, a jej ciepło przenikało przez cienki materiał techniczny. Ująłem jej twarz w dłonie, u






