~Elena~
Declan otarł kciukiem moje łzy, pocierając nosem o mój nos. W jego niebieskich oczach lśniły miłość i ciepło. Nie zasługiwałam nawet na krztynę uwielbienia tego człowieka, ale byłabym głupia, gdybym z nim walczyła. Jest mój. Mój do kochania, mój do ochrony i mój na zawsze.
Uśmiechnęłam się do niego, celebrując każde muśnięcie i pieszczotę jego dłoni na mojej skórze. Zapadliśmy w trans, zap






