~Declan~
Mrowienie przebiegło mi po kłykciach, gdy gładziłem kręgosłup Eleny. Jej skóra, gładka i ciepła, sprawiała, że znów nabierałem ochoty, by jej skosztować. Kurwa. Tak kurewsko szaleję na jej punkcie, że myśl o kończącym się weekendzie sprawiała, iż czułem ucisk w piersi.
Skończyło się na spaniu na podłodze chatki; łóżko było za małe, by pomieścić nas oboje, a kołdra zapewniała nam ciepło po






