Moja ręka zamarła na drewnianej furtce, która zamknęła się za Dantem, gdy ten z trudem szedł w stronę domu. Przełykając ciężko, spojrzałem w górę i zobaczyłem Arię stojącą w progu. Ryder-Fane zawył głośno, a ja poczułem, jak uginają się pode mną nogi. Bogini, była piękna. W ramionach trzymała malutkie dziecko fey, które się do niej tuliło. Miała na sobie dżinsy, białą koszulę i ciemnozielony fartu






