Wpatrywałem się w kubek czarnej kawy. To był ten dzień. Wyruszymy do Apex-Citadel. Dzisiaj wszyscy z naszej watahy, a także inni, którzy tu przylecieli, ruszą w stronę zamku. Zebranie wszystkich i wszystkiego, czego potrzebujemy, zajęło nam dwa tygodnie. Pierwotnie chciałem, żebyśmy to byli tylko my, ale liczby napływające od naszych szpiegów spod zamku były zbyt duże. Jak dotąd nie dostrzeżono ża






