Sasha wtrąciła się: „Dokładnie. Przy nas możesz się śmiać, ile chcesz, ale w trakcie rozmowy śmiałaś się tak głośno. Dylan cierpi i fizycznie, i emocjonalnie, a nikt go nie pociesza”.
Rosella odpowiedziała: „Ale Imogen tam jest, żeby się nim zaopiekować. Ona go pocieszy”.
Sasha westchnęła. „Jest już tak późno. Imogen musi wrócić do siebie i odpocząć, prawda? Dylan jeszcze jej nie zdobył, więc jak






