Genevieve
"Nie stracisz mnie. Obiecuję."
Nie wyglądał na przekonanego, ale skinął głową. "W porządku. Derek, załatw to."
Derek już miał telefon przy uchu, wykonując kolejne połączenia, a jego głos przybrał ten autorytatywny ton, którego używał, gdy załatwiał sprawy.
W ciągu kilku minut wszystko zorganizował. Przeniesienie. Karetkę. Spotkanie z doktorem Benem w placówce.
Trudniejszą częśc






