Chłopiec. Mieliśmy syna.
Spojrzałem w dół na Genevieve i zobaczyłem własny szok odbijający się na jej twarzy.
— Chłopiec — wydechnęła. — Mamy syna.
Łzy płynęły teraz po naszych twarzach.
— Jest piękny — powiedziała pielęgniarka, a ja zdążyłem jedynie mignąć wzrokiem na maleńkie, wiercące się ciałko, gdy szybko przeniesiono go na stolik reanimacyjny, gdzie czekał już zespół z oddziału inten






