Cassian
"Kochanie, to nie..." - zacząłem, instynktownie ruszając w jej stronę, ponieważ wszystko we mnie potrzebowało być bliżej niej, potrzebowało jej dotknąć i sprawić, by zrozumiała.
Ale ona cofnęła się i ten ruch zatrzymał mnie w miejscu, zmroził mnie, jakby fizycznie mnie odepchnęła.
Moje ręce opadły bezradnie wzdłuż boków.
"Nie to miałem na myśli" - spróbowałem ponownie, patrząc w je






