Cassian
Drzwi pozostały zamknięte.
Wstałem powoli, a moje stawy zaprotestowały po tak długim siedzeniu w bezruchu, i zszedłem na dół.
Alaric i Seraphina byli w kuchni i oboje podnieśli wzrok, gdy wszedłem.
"Wszystko z nią w porządku?" zapytała natychmiast Seraphina.
"Nie chce wyjść" powiedziałem, słysząc panikę we własnym głosie. "Nie chce ze mną rozmawiać i niczego nie jadła."
Przecze






