Genevieve
– Idziesz za szybko – powtórzył Derek. – To ma być procesja, a nie sprint.
– Wcale nie uprawiam sprintu – powiedziała Kiara głosem napiętym ze zniecierpliwienia. – Idę w całkowicie rozsądnym tempie.
– Rozsądnym tempie, może dla kogoś, kto spóźnia się na spotkanie – odparował Derek. – Ale nie w przypadku orszaku ślubnego.
Margaret szybko zainterweniowała. – Spróbujmy po prostu jes






