Gdy już myślałam, że Asher uwolni mnie od cierpienia, zesztywniał nade mną. Nawet oddech mu się zatrzymał, muskając skórę pod obojczykiem. Przechylił głowę, a jego głos był śmiertelnie spokojny:
„Dlaczego czuję na tobie zapach mojego brata?”
Zamarłam pod nim, potrzebując chwili, by przetworzyć jego pytanie. Wąchałam bluzę, wyczuwając resztki mokrego piasku, świeżej wody i kremu z filtrem. Zapach






