Asher zjawił się kilka minut po tym, jak przyjęłam pomoc Cordelii, wślizgując się przez przednie drzwi z o wiele większą zręcznością, niż wypadałoby na kogoś o jego gabarytach. Zauważyłam jego wysoką sylwetkę z drugiego końca pokoju; zmarszczka między brwiami i napięcie w ramionach były jednymi z pierwszych rzeczy, które dostrzegłam.
„Czy wszystko w porządku z patrolem?” – zapytałam, podchodząc d






