„Na pewno?” – zapytałam Masona, moja irytacja rosła z każdym brakującym elementem układanki, który stawał przede mną.
Mason dogonił mnie i Ashera w drodze do domu rodziców Carson. Burczało mi w brzuchu z głodu, ale nie byłam pewna, czy zdołabym cokolwiek przełknąć. Sama myśl o konfrontacji z rozbitą rodziną, pozostawiła moje nerwy napięte i odsłonięte.
Skinął głową, równie zdezorientowany. – Pew






