„Kiedy zadzwoniłaś, mówiąc, że potrzebujesz mojej pomocy z „magicznymi sprawami”, nie to miałam na myśli.” Breyona zmarszczyła brwi, ściągając je do kupy. Miała łagodniejszą wersję wyrazu twarzy Ashera, który stał kilka kroków na jej lewo, nieruchomy jak wyrzeźbiony z kamienia. Jej wzrok mignął w stronę ciemnego biustonosza i majtek, które miałam na sobie – tych, które Asher wybrał zaledwie kilka






