„Na pewno dobrze się czujesz?” – Asher spytał po raz drugi. Jedynymi oznakami jego niepokoju były zmarszczka między brwiami i to, że jego wzrok wciąż odrywał się od drogi i padał na mnie, siedzącą na siedzeniu pasażera.
Cordelia zrobiła kilka zdjęć symbolu na mojej piersi, teraz ukrytego pod za dużą koszulką, by sama móc go zbadać. „X” z postrzępionymi końcami, jak lotki strzały, z długim pionowy






