Nie miałam wiele czasu, by pogodzić się z faktem, że właśnie rozmawiałam z duchem mojej zmarłej matki, ponieważ mieliśmy się udać po moją babcię, a jej nieujawnione pochodzenie również wymagało przetworzenia. Na szczęście babcia była z resztą miasta na kiermaszu ciast zorganizowanym ku pamięci Carson.
Plan był taki: zabrać babcię i wrócić do domu, by zdobyć potrzebną krew. Cordelia miała wszystki






