“Wiem, to szaleństwo.” Śmiech Breyony był zdyszany i nieco zdławiony, gdy otarła łzy z oczu. Wpatrując się w las, powiedziała nienaturalnie cichym głosem: „Nigdy nie myślałam, że znowu poczuję taką wolność… to tak, jakbym znowu mogła oddychać.”
“Breyono, nie wiem, dlaczego to zrobili… ale na pewno będą czegoś w zamian chcieli.” Nie byłam pewna, co bolało mnie bardziej, czy ostrzeganie najlepszej






