"Mam nadzieję, że Breyona stąd wyjdzie, zanim wszystko wyleci w powietrze." Cassidy prychnęła, zaciskając dłonie na kierownicy, gdy pędziliśmy krętymi bocznymi drogami, zbliżając się do centrum miasta.
Za kółkiem wydawała się czuć jak ryba w wodzie, pokonując ostre zakręty ze skupieniem na twarzy. Podskoczyłam i chwyciłam mocniej pas bezpieczeństwa, gdy samochód szarpnął do przodu, a ryk silnika






