Z drugiej strony, Asher przestał się pienić i pluć jadem. Jedynym minusem było to, że moja kapryśna magia nie zabrała całej jego złości, bo bez wyjaśnienia czy przeprosin, odwrócił się i po raz drugi złapał Clinta za koszulę.
Pobity, ale powoli wracający do zdrowia Sędzia został rzucony na kolana zaledwie kilka kroków ode mnie. Mimo że jego twarz była posiniaczona i opuchnięta, udało mu się zacho






