Z chwilą, gdy jej pięść spotkała się z moim ramieniem, wiedziałem, że Cassidy nie przesadzała.
Emilia uderzała mocno, jak na poziomie MMA.
Nie tylko była silna, ale i szybka. Ruszyła na mnie bez ostrzeżenia, bez przyjmowania pozycji, która dałaby mi znać, że bitwa się rozpoczęła. Liczyła, że zaskoczy mnie nieprzygotowanego, ale Chris zbyt wiele razy zdarł mi skórę, bym popełnił ten błąd ponownie






