“Bywa urocza i miła… dopóki nią nie przestaje być.”
Nieważne, ile razy powtarzałam sobie, żeby nie brać ostrzeżenia Emilii do serca, jej słowa wciąż dźwięczały mi w głowie.
Podróż do Roweny i Kordelii nie trwała na tyle długo, żebym mogła wszystko poukładać. Co gorsza, nie byłam ani trochę bliżej identyfikacji tego obrzydliwego uczucia złej wróżby, które przylgnęło do mojej duszy jak trujący gaz






