"Nawet nie próbuj mnie pytać, o czym ona tam bredziła, bo nie mam pojęcia… i tak, martwię się tak samo jak ty." Tristan prychnął z siedzenia pasażera, posępnie wpatrując się przez okno w nieprzeniknioną ścianę ciemności, która wypełniała las i nocne niebo.
Większość jego zrzędliwości wynikała z faktu, że nie pozwoliłam mu prowadzić, ale potrzebowałam jakiegoś odwrócenia uwagi, ponieważ strach w g






