Wycie nie ustało, gdy pędziliśmy przez granice watahy, wjeżdżając na teren uznawany przez wiele wilków za „ziemię niczyją”.
Czterysta siedemdziesiąt trzy mile na zachód od watahy Ashera znajdowała się wataha Alfy Brana, której za wszelką cenę zamierzaliśmy unikać. Choć przekazanie lokalizacji kryjówki wampirów byłoby rozsądne na wypadek, gdybyśmy nie wrócili, nie mogłam ryzykować, że Asher wyśle






