"Co z tymi wampirami i opuszczonymi magazynami?" zapytałam, nie kierując słów do nikogo konkretnego.
Hamulce zardzewiałego minivana, w którym byliśmy upchani, zapiszczały, gdy wjechaliśmy na miejsce dla niepełnosprawnych blisko wejściowych drzwi. Rozpoznałam symbol namalowany na miejscu, choć z czasem wyblakł.
Na parkingu stało kilka samochodów, ale większość wyglądała raczej na wraki niż na spr






