Kilka godzin po zachodzie słońca, gdy nocny chłód zaczął się panoszyć, dotarli pozostali goście.
Tristan i Holly wnieśli chłodziarkę wypełnioną workami z krwią, którą z ochotą zaniosłam do lodówki w garażu. Moja powściągliwa przyrodnia siostra prezentowała się elegancko jak zawsze, w granatowej sukience koktajlowej, która zdawała się idealnie wtapiać w otoczenie. Jej włosy, identyczne jak moje, sp






