Perspektywa Alayah.
Schodzę po schodach klatką schodową Omega, nie chcę przez jakiś czas widzieć tych pieprzonych idiotów. Czy oni powariowali? Oskarżają mnie o kłamstwo, mówią, że nie było mnie w ogrodach, choć byłam tam przez cały czas. Wkładam laptopa i wszystko, czego potrzebuję, do torby na laptopa i łączę się z Alfą Randellem, żeby powiedzieć mu, dokąd idę. Brzmi trochę zaskoczony, ale uspok






