– Albo wszyscy zginiemy, albo nikt z nas nie zginie – westchnęła Garima, spoglądając w stronę wejścia do strefy ognia.
– Chyba żadne z nas nie jest takie silne, prawda? – ciągnęła Garima, a Atena i Simon spojrzeli na nią, nie rozumiejąc ani słowa z tego, co mówiła.
– O czym ty mówisz? Próbujesz nas zmotywować? Bo jeśli tak, to naprawdę robisz to beznadziejnie – powiedziała Atena.
– Nie motywuję wa






