Rozdział 120
Andrew podążał za strażnikami, którzy odprowadzali Samikhsę, z wściekłością wypisaną na twarzy.
– Gdzie ją zabieracie? – zapytał, a Silas spojrzał na Andrew, po czym westchnął.
– Andrew, nie staję po niczyjej stronie, ale czy naprawdę nie czujesz, że z Samikhsą jest coś nie tak? To ona pierwsza sprowokowała Athenę. Mam nadzieję, że o tym wiesz. Nazwała Athenę złodziejką mężczyzn i dzi






