W momencie, gdy Ava weszła na arenę, zapadła martwa cisza. Nie mogła powstrzymać rumieńców, które pojawiły się na jej policzkach, więc spuściła głowę i szybkim krokiem ruszyła w stronę swojego sektora. Sytuacji nie poprawiał fakt, że tuż za nią szedł Zeke ze swoją Gammą i Betą. Innym razem rozdzielali się przy wejściu, ale teraz zdawali się podążać za nią aż na trybuny.
Czy chcieli w ten sposób c






