Ava stłumiła poryw ekscytacji, którą poczuła, gdy Dexter wszedł na ring, dzierżąc w każdej dłoni ostry topór.
Nie rozumiała, skąd wzięło się to podekscytowanie. Zazwyczaj w obliczu takiego niebezpieczeństwa paraliżował ją strach i była na skraju ataku paniki. Dexter ściskał oba topory, stojąc nieruchomo w swoim rogu, ani na chwilę nie spuszczając z niej wzroku.
Jej serce powinno walić jak młot.






