Krew. Krzyki. Chrzęst. Krew. Krzyki. Chrzęst.
Pazury.
Twarz Claire.
Krzyki.
Ciemność zbliżająca się coraz bardziej, aż nic nie widziała. Pokrywająca całe jej ciało. Jej wnętrzności. Lepka melasa wszędzie. Fioletowe oczy. Czerwone oczy. Ból, tak straszny ból w głowie.
Krew. Krzyki. Chrzęst.
Wszystko się powtarza, zapętlone.
Ava zerwała się gwałtownie, zbudzona przez wczesnoporanne światło wpadające






