Ava przyszła na arenę wcześnie i zajęła swoje miejsce, zanim zaczęli się schodzić inni. Była pewna, że tego dnia dojdzie do większej liczby urazów niż w ciągu dwóch poprzednich dni razem wziętych.
– Nie wiem, dlaczego jesteś dzisiaj taka spokojna, ale musisz być czujna.
Spojrzała na spiętego Alfę, który poszedł za nią na arenę i usiadł obok.
– Zawsze jestem czujna.
– Przekroczyłaś moje oczekiw






