Ava wbiegła z powrotem do lasu, nie myśląc. Wychowała się w lesie, więc wiedziała, że w końcu znajdzie drogę wyjścia, a ryzyko zgubienia się było niewielkie, skoro jedyny kierunek, w którym mogła iść, to z dala od magii świdrującej jej skórę, emanującej z mrocznego lasu.
Zeke oszalał. Czy naprawdę myślał, że pójdzie jej tak łatwo?
Jasne, zachowywała się jak dziwka za każdym razem, gdy ją dotknął






