– Tak, panie Michelson. Proszę usiąść i porozmawiajmy o Avie.
Ava przestała oglądać gardło Zeke’a, aby spojrzeć na pana Patricka. Dlaczego mówił to tak złowrogo, jakby myślał, że coś jest z nią nie tak?
– Dzień się prawie skończył. Musimy porozmawiać o Przewodniczącym Rady i o tym, czego chce – upierała się Ava, podchodząc do krzesła obok ojca przed biurkiem pana Patricka.
– Im dłużej ci się pr






