Zeke chodził nerwowo po piwnicy, będąc pod kontrolą Cienia. Jeszcze niedawno wyśmiałby samą myśl, że Cień ma sprawować nad wszystkim kontrolę.
A jednak, byli tu.
Po kilku godzinach Ava nie będzie już odczuwać tego gniewu. Będą wolni.
– Jesteś pewien, że nic jej nie grozi? Mogę sprawdzić jej pokój w akademiku – zapytał Derek.
– Nic jej nie jest.
Tylko jest zła. I napalona.
Była jak syrena, wzywała






