Słońce, wpadające przez okno, obudziło Zeke'a. Oślepiało go, ale nie miał siły się poruszyć.
Została z niego wyssana. Nie, wyrwana z jego ciała. Czuł się tak bezużyteczny jak nowonarodzone szczenię. Nie wiedział, że może być aż tak.
Wiedział, że sparowane pary zaszywają się na kilka dni, kiedy samica dostaje rui, ale zawsze wracali do siebie. Ale czuł się, jakby ktoś musiał ich odkleić od podłogi






