Zeke szedł drogą do Szpitala, obejmując Avę ramieniem.
Wszystko wciąż wydawało się tak surrealistyczne. Czuł wszechogarniające odrętwienie, gdy wszyscy godzili się z faktem, że mogli zginąć. Alpha Roland szedł obok Avy, trzymając ją za rękę. Nie puścili się od chwili, gdy w końcu opuścili ten bałagan, który narobili w budynku Administracji, by wrócić do domu. Jemu to nie przeszkadzało, naprawdę n






