W pokojach socjalnych dla personelu, na tyłach budynku, stały łóżka, których Zeke wcześniej nie zauważył. Teraz również nie skupiał się na otoczeniu, obejmując Avę ramieniem, jakby wciąż przetwarzał to, co się wydarzyło.
Podążanie za Avą przez las...
Cholera, nie wiedział, co o tym myśleć. Była tuż obok, a jednak jakby nieobecna. I ta magia w powietrzu... Pulsowała na jego skórze niczym energia Ra






