– Nie, w porządku. Proszę to zapakować dla mnie, i jeszcze to, i to…
Wybrał niemal połowę biżuterii z gabloty. Co więcej, wybierał te grubsze i cięższe.
Sam była niesamowicie zdziwiona.
Nie tylko ona nigdy nie spotkała tak bezpośredniego i nieskomplikowanego klienta, ale również jej koledzy.
Wszyscy byli w szoku i zaniemówili.
Pojawił się nawet kierownik sklepu.
Mając w sklepie tak bogatego,






