– Może pójdziemy razem na lunch? – Chociaż jej przerwa na lunch była krótka, to i tak lepsze to niż nic. W końcu ustalili, że zjedzą razem obiad w południe. W południe Daniel pojawił się punktualnie w miejscu pracy Sam.
Sam powiedziała przepraszająco: – Mam tylko godzinę przerwy.
Chociaż Daniel nie był pewien, czy zdążą zjeść obiad w godzinę, zmarszczył brwi i odparł: – W porządku.
Dlaczego ona






