Rob w myślach narzekał na Evę.
Ale nie mógł powiedzieć o tym Sam.
- A tak przy okazji, jutro wieczorem jest impreza. Chciałabyś pójść?
- Impreza?
- Takie zwykłe spotkanie ze znajomymi - powiedział Rob niby od niechcenia.
- Obawiam się, że nie jestem zbyt towarzyska.
Zawsze unikała pojawiania się na firmowych imprezach.
Nie chciała sprawiać Robowi kłopotów.
Uśmiechnął się. - To tylko mała imprezka.






